Temu panu już podziękujemy... Porównanie stanu włosów.

Zasadniczo to moja wina - z powodu braku funduszy i większego zaangażowania w ostatnim czasie (i niechęci do wyjścia na  mróz), gdy zobaczyłam że w mojej łazience nie ma już ani jednego szamponu z Joanny - nie przejęłam się tym. 
Pojawił się jakiś nowy, do którego kupna nie przyłożyłam ręki - a co tam, spróbuję. Przecież nic mi nie będzie. 
A skoro szampon jest, to po co się ruszać do sklepu? Mimo że powoli wszystkie moje kosmetyki do włosów sięgały dna...

Podsumowując - 'dbanie' o włosy za pomocą:

 codziennego mycia szamponem Pantene Pro-V aqua light 
+ odżywka Garnier Awokado i masło Karite 
(ew. resztki Alterry granat z aloesem + hydrolizat keratyny) 

(które jakoś usiłowały ratować sprawę)

= to nie jest dobry pomysł. 


Mam przesuszone włosy, końcówki żyją własnym życiem, do tego rozdwo-
 i roztrojone; puszą się, są niesforne, po prostu... Jestem strasznie zła na siebie. 

Zdjęcie po lewej:

14 stycznia; swoją drogą nieco dziwny, zielonkawy kolor ale to chyba przez flesz; 
wygładzone, błyszczące, wyglądają zdrowo. Podobają mi się :3

Zdjęcie po prawej:

dzisiaj (28 stycznia); puszące się, nie do ułożenia, wyglądają na zniszczone. O końcówkach sterczących na wszystkie strony już nie wspominam. Kolor rudawy bo robione rankiem, przy oknie i słońcu. Poza tym faktycznie zmienił mi się kolor - maska Wax ładnie mi go przyciemniła do brązu,a  po odstawieniu przechodzę znów w ciemny blond z lekko rudawymi refleksami.

Winowajca? 

Moje oczywiste lenistwo, niedostateczna pielęgnacja (ale to też przez brak funduszy)... A oprócz tego?
Przedstawiam państwu: szampon Pantene Pro-V aqua light, który "pomaga wzmocnić* cienkie i delikatne włosy nie obciążając ich". (teraz już wiem czemu przy tym słowie jest gwiazdeczka :/)

A oto skład:


I że ja głupia po zobaczeniu SLS i SLES w parze, zaraz po wodzie, nie odstawiłam go w najdalszy kąt półki... 

Działanie:

Genialny jeśli oczekujesz stworzenia siana na głowie. Jeśli oczekujesz od szamponu wysuszenia twoich włosów i doprowadzenia twoich końcówek do złego stanu - jest idealny dla ciebie! Tak, to właśnie ten szampon, "chroniący przed uszkodzeniami spowodowanymi stylizacją"!

A tak serio - znalazłam jeden plus - faktycznie nie obciąża włosów. 

Nie no... Kupiony za ok. 10 złotych na promocji w Rossmannie (pojemność - 400ml). 
Konsystencja dobra, nie spływa, ładnie się spienia. 
Opakowanie ładne, wygodne - widzimy ile produktu zostało; klapka nie odpada co zdarzało mi się przy innych produktach i nic nam się nie wylewa, dozownik jest jak najbardziej ok.

Czy kupię ponownie / czy polecam:

Omijajcie szerokim łukiem :)


P.S: Zaglądałam dzisiaj do drogerii Jasmine w Feniksie, głównie w poszukiwaniu odżywek b/s Joanny (zdobyłam z lnem i rumiankiem!) i masek Kallos. Cena 13 złotych za 275g Kallosa mlecznego to tylko w moim mniemaniu nieco za dużo, czy tak się obecnie mają ceny? Czytałam że zwykle za tyle chodzą te litrowe, a mniejsze można dostać za 5-6 złotych? Wdzięczna jestem za każdą odpowiedź :)

6 komentarzy:

  1. Osobiście mi bardziej podobają się włosy po prawej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) a ja lubię jak są wygładzone i miękkie ;c tylko ten kolor naprawdę niefortunnie wyszedł :D może po prostu muszę wybrać się do fryzjera, podciąć końcówki i będzie ok ;d

      Usuń
  2. Kallos jest tanszy przynajmniej u mnie.
    Wiesz co ja rozmawiałam kiedyś z dobrą fryzjerką i ona powiedziała mi że wygląd włosów zależy przede wszystkim od odżywki. Że możemy umyć włosy zwykłym mydłem a po nałożeniu odżywki sprawimy że włosy będą wyglądać dobrze i zdrowo. I ja się tego trzymam.
    Mam litrowego Kallosa więc jak chcesz mogę Ci trochę odsprzedać bo nie wiem kiedy ja to zużyję za cenę 16zł/1l :P
    Zakupiłam tez szampon ze sleeka do włosów farbowanych również 1l co sobie bardzo chwalę.
    Cieniowanie końcówek to zło, przekonałam się o tym :P
    Moja grzywka sterczy jak jej się podoba nie mówiąc już o tyle po śnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam że coś tu nie gra! :D
      No tak, też jestem zdania że najwięcej zależy od odżywki, a szampon ma tylko oczyszczać i nie bawię się w żadne 'cudowne działanie'. Jednak nie jestem też zdania że mogę umyć głowę płynem do mycia naczyń, nałożyć odżywkę i wszystko będzie ok :D a jako że włosy z 1 zdjęcia też były na tych samych odżywkach + szampon Joanny, a oprócz tego nic nie zmieniałam, to to jednak musiał być szampon.
      Gdzie ty dostajesz takie cuda?! :D zajrzę jeszcze w 2 miejsca, w których liczę na dostanie tego cuda, a jak nie to chętnie skorzystam z propozycji i dziękuję :)
      Dokładnie ;c u mnie najgorzej wyglądają kosmyki z przodu głowy, wiją się we wszystkie strony, a spiąć ich do koka nie daję rady bo za krótkie... Liczę tylko na dobrego fryzjera i czekam aż urosną ;d

      Usuń
  3. odżywka b/s len rumianek jest słaba :/
    ostatnio za to kupiłam maskę bingo z masłem shea i algami za 7 zł w Tesco i jest ach, cudowna ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ;c a inne z tej serii? Zastanawiałam się nad nimi, ale w końcu ta wydała mi się najciekawsza. Zobaczymy jeszcze jak spisze się na moich włosach.
      A o tej masce akurat słyszałam bardzo różne opinie, od wychwalającej pod niebiosa, do mieszającej ją z błotem :D ale cieszę się, że tobie pasuje :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, jaki zostawiasz ♥

Nie musisz jednak tu nachalnie się reklamować. Zawsze odwiedzam Wasze blogi. Umieszczając komentarz 'obserwujemy', zniechęcisz mnie do tego i na pewno do ciebie nie zajrzę. Miłego dnia :)

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Google+ Followers