Zużyte w maju - małe denko.


No nic na to nie poradzę. Moje denko zawsze było, jest, i prawdopodobnie będzie małe :D
Dla potwierdzenia moich słów, proszę:

Głównie Balea i półprodukty, babydream i nasza rodzima Joanna :)

Jak Wy to robicie, że te wasze podsumowania są tak duże? :D

______________________________________________________________
Przechodzę do sprawozdania ;)


Produkty do włosów
  • Balea Jeden Tag Shampoo Himbeere - szampon o śliczny zapachu malin, nieco sztucznym, niemniej jednak urzekającym. Minus za wrażenie niedomytych włosów i konieczność nałożenia go ponownie. Jednak te edycje limitowane zawsze mnie kuszą, teraz mam wersję jagodową... Ogromny plus za cenę, w przeliczeniu na złotówki jakieś 2,60 za 300ml.
być może kupiłabym ponownie, ale to edycja limitowana.
  • Joanna, Z apteczki Babuni, Balsam do włosów nawilżająco-regnerujący. Recenzowałam go już tutaj, dosyć niepochlebnie, ze względu na wielkie obietnice producenta. Ot, poprawna odżywka bez spłukiwania, ale zużyłam ją raczej z konieczności (no wykończę ją, potem otworzę kolejną...), niż dzięki działaniu. Problemu z rozczesywaniem włosów nie mam (mam TT), miękkie i nawilżone są dzięki maskom... Nic specjalnego nie robiła. 
nie kupię go ponownie.

  • babydream, Wind- und Wettercreme. Na pewno już się zorientowałyście, że produktem do włosów on bynajmniej nie jest ;) kupiony na zimę jako ochrona przed mrozem, jednak tak okropnie świeciła mi się po nim buzia, że zrezygnowałam. Jednak zaczęłam go używać na włosy, ze względu na całkiem fajny skład  (olej słonecznikowy, gliceryna, olej z awokado, olej roślinny, pantenol, ekstrakt z  rumianku, bisabool itd.). Nakładałam go na długość na całą noc. Rankiem zmywałam - wydawało mi się że włosy były lepiej odżywione, nie zauważyłam negatywnych efektów. Do tego jest w fajnej cenie.
być może kupię ponownie



  • Balea Creme Seife, Pfirsich & Nektarinenduft. Czyli mydło uzupełniające o zapachu brzoskwini i nektarynki). Niska cena, dobra jakość, przecudny zapach. 
na pewno kupię ponownie

  • Ekstrakt przeciwtrądzikowy, zsk. Nie wypróbowałam całego produktu, lecz jego część, którą dostałam w ramach wymiany z Eveline. Nie dodałam go do żadnego samodzielnie kręconego kremu, lecz w malutkich ilościach dodawałam do serum na noc. Zapowiada się obiecująco, chociaż nic konkretnego nie mogę powiedzieć. Nie zrobił nic złego, a do tego serum zyskuje przez to naprawdę fajną konsystencję i szybciutko się wchłania.
raczej kupię

  • Kwas hialuronowy, zsk. Napis na buteleczce się starł, musicie mi wierzyć na słowo. Niezbędnik, genialny w połączeniu z olejkiem jako serum na buzię, czy do wzbogacania maseczek. Początkowo nie wierzyłam, ale jednak... Ta butelczyna starczyła mi na dobrych parę miesięcy. Irytuje jedynie fakt, że ciągle muszę biegać do lodówki by ją wyciągnąć :D
na 100% kupię ponownie




A jak tam wasze denka? Widzę, że ja nieco się spóźniłam z moim podsumowaniem :D


25 komentarzy:

  1. Nie robiłam w tym miesiącu denka, a na czerwcowe mam już 1 produkt. :)
    Balea. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię, małe, drobne, ale zawsze :)
      Widzę, że nie tylko ja jestem ich miłośniczką ;d

      Usuń
  2. nie martw się, moje było jeszcze mniejsze :P

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie niedługo też denko się pojawi, strasznie szybko mi się te kosmetyki zużywają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę zaglądać :) to zupełnie odwrotnie niż u mnie, albo gdzieś cichaczem mi umykają...

      Usuń
  4. ja zaczne robić co2msc,bo po prostu wole wieksze zroznicowanie,a nie chce na sile zuzywac kosmetykow:)

    OdpowiedzUsuń
  5. zaciekawił mnie krem na włosy!:) mam pytanie jak jest ze zmywaniem, łatwo idzie?:) Pozdrawiam Mag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnym szamponem myłam dwa razy, tym z SLSem wystarczy raz, zależy czy nie przesadzisz z ilością ;)

      Usuń
  6. Najważniejsze, że chociaż coś zużyte ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez uwielbiam żel hialuronowy, mieszam go z olejem z pestek arbuza. Fakt, bieganie do lodówki jest mało wygodne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ;) z pestek arbuza nie miałam, ja mieszałam najczęściej z olejkiem z nasion porzeczki albo eliksirem jojoba & melissa :)

      Usuń
  8. miałam kiedys ten balsam, ale był jakis taki nijaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja mam podobne wrażenie. Niby jest, ale nie robi nic...

      Usuń
  9. Też bardzo lubię kwas hialuronowy! Ostatnio mi się skończył, muszę w końcu poczynić zakupy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też, ale czekam na jakiś większy przypływ gotówki, zrobię całe zamówienie z e-naturalne ;)

      Usuń
  10. Ja też wykończyłam kwas hialuronowy. Muszę zrobić sobie teraz żel :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jakoś nigdy nie robiłam denka xd Mimo to lubię oglądać posty tego typu na blogach

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też mam małe denko:) Zastanawiam się czy je pokazywać...

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też bardzo się polubiłam z żelem/kwasem hialuronowym, ostatnio troszkę o nim zapomniałam. Mój jest z mazideł. Choć na ZSK też robiłam zamówienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znowu jeszcze na mazidła nie zaglądałam, wygodniej mi na e-naturalne (bezpłatny odbiór blisko mnie) albo ZSK (ostatnio znalazłam w mydlarni ;)).

      Usuń
  14. Lubię stosować kosmetyki z lodówki latem, schładzam wszystko co się da - toniki, micele, sera, kremy pod oczy, a także mgiełki i wody termalne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schłodzone toniki, hydrolaty czy mgiełki są cudowne, ale półprodukty które trzeba trzymać w lodówce i - będąc gapą tak jak ja - w połowie kąpieli musieć wychodzić z wanny by je przynieść np. do zrobienia maseczki, trochę irytują :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, jaki zostawiasz ♥

Nie musisz jednak tu nachalnie się reklamować. Zawsze odwiedzam Wasze blogi. Umieszczając komentarz 'obserwujemy', zniechęcisz mnie do tego i na pewno do ciebie nie zajrzę. Miłego dnia :)

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Google+ Followers