Włosy w kwietniu - pielęgnacja i jej efekty.


Podsumowanie moich starań o piękne włosy w poprzednim miesiącu :)

1) Pielęgnacja - produkty używane w tym miesiącu.



  • szampony:

Malinowa Balea (Jeden Tag Shampoo, Himbeere)z którą się nie polubiłyśmy. Słabo się pieni, żeby mieć uczucie, że dobrze doczyściłam włosy, szczególnie z kremów i olei które często stosowałam w tym miesiącu, muszę umyć je dwa razy. Ładny zapach, nic poza tym. Lekko przesusza!? Czeka, aż znów zechcę przywrócić go do łaski, zostało pół opakowania.
Mango-aloesowa Balea (Feuchtigkeits Shampoo Mango & Aloe Vera), tu jest o wiele lepiej. Ma cudny zapach, ale w przeciwieństwie do poprzedniczki ładnie myje włosy, nie wysusza, ma ponoć działanie nawilżające. Dłuższa recenzja niedługo ;)
babydream, Kopf bis Fuss waschgel - do delikatnego oczyszczania włosów. Klasyk.


  • odżywki:
Balea kokos&kwiaty tiare (Balea, Cocos & Tiareblute Colorglanz Spulung). Ładny, słodki, chociaż nieco mdły zapach (mi przypomina mleko w proszku). Gęsta, wydajna. Nie obciąża, ale nie daje też spektakularnych efektów. 
Joanna, Z apteczki Babuni, balsam do włosów nawilżająco-regenerujący. Mimo że nie jestem nim zachwycona, chcę wykończyć do końca. Odżywka bez spłukiwania, lekko, delikatnie wygładza i dyscyplinuje włosy. Ładny zapach, szkoda że nie zostaje na dłużej.


  • maski:
Receptury Babuszki Agafji - Maska drożdżowa na porost włosów.  Cudowny, ciasteczkowy zapach, dobre działanie - włosy są sypkie, mięciutkie, odżywione. Stosuję ją również na skalp, ale nie mogę dokładnie podać, jak działa na porost. Obecnie ulubiona, niedługo recenzja :)
BingoSpa, maska do włosów - masło Shea (Karite) i pięć alg. Wielka pojemność i dobre działanie za niską cenę. Używam i do pierwszego, i ostatniego o w OMO, często jako maskę pod folię i ręcznik. Wspaniale odżywia, wygładza, ma śliczny zapach. Jak dla mnie rewelacja :)
Scandic Line, organic Banana Mask. Ładnie nawilża, daje mniejszy efekt odżywienia niż Bingo, ale za to jej przepiękny cukierkowo-bananowy zapach zostaje na włosach na dłużej!

  • oleje/kremy
olejek babydream fur Mama. Niezastąpiony klasyk, długotrwałe stosowanie sprawiło że włosy są niezwykle miękkie, odżywione i lśniące.
babydream Wind- und Wettercreme. Nie zdołałam go zużyć podczas zimy, wykańczam więc na włosach. Używa się go łatwiej niż oleju, skład uważam za dobry na włosy. Myślę, że przyczynił się do ich obecnego stanu, a na pewno nie pogorszył nic :)


+ szczotka Tanglee Teezer, hydrolizat keratyny.


2 ) Stan włosów.





Włosy w tym miesiącu są chyba najbardziej miękkie i odżywione od początku mojego 'włosomaniactwa' :D Nie wiem czy widać to na zdjęciach, podejrzewam że nie. Ciągle walczę z niechcącymi się układać, puszącymi się kosmykami przy grzywce - jednak poza tą drobną porażką jest bardzo, bardzo dobrze. Niekiedy nie mogę przestać dotykać swoich włosów, zachwycam się ich gładkością i miękkością. Do tego ładnie się układają, nie muszę się z nimi męczyć :)

Chyba przekonam się do stosowania olejowania, bo w tym miesiącu głównie na tym się skupiłam, nie wprowadzając żadnych nowości (oprócz jednokrotnego użycia indyjskich kosmetyków - Heenary i oleju Sesa, jednak było o tuż przy końcu miesiąca, i wątpię by miało szczególny wpływ ;)).



3) Przyrost - jest jakiś?

 Mam spory problem z określeniem przyrostu. Patrząc na zdjęcie powyżej - wydaje mi się, że przybyło maksymalnie pół centymetra, może centrymetr, nie więcej. Czyżby coś za coś? A szkoda, bo marzę o długich włosach, sięgających do połowy pleców. W maju skupię się chyba głównie na pobudzeniu ich wzrostu.


 4) Plany na kolejny miesiąc.


Rezygnuję z dokładnego ich opisywania, bo to nigdy nie zdaje egzaminu. Przykładowo, w poprzedniej aktualizacji obiecałam sobie, że kupię siemię lniane i zacznę stosować. A tu figa. Tzn. owszem, kupiłam, ale używałam jedynie do maseczek na twarz :D

Jedyne co, to postaram się:

  • skupić na pobudzeniu przyrostu.
  • spinać - zamówiłam nawet specjalne spinki / spiny / piny / wkrętki / nie wiem jak to nazwać do włosów, może zacznę kombinować z kokami? ;)

Miłego dnia ;*




14 komentarzy:

  1. Troszkę Ci podrosły :-) Czekam na recenzję szamponu Balei :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczyłam na więcej :D
      Ukaże się naprawdę niedługo ;)

      Usuń
  2. balea... wszyscy to mają, a ja nie :c
    ja na porost stosowałam olejek łopianowy z czerwoną papryka z GP i jestem z niego zadowolona, włosy mam dość oporne do wzrostu, po nim miałam głównie dużo bejbików ;>
    a na chwilę obecną zamówiłam olej musztardowy i będę go stosować na skalp ;> ciekawe jak się spisze :>
    ja widzę różnicę w Twoim przyroście ; ) to znaczy włosów ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, może kiedyś? ;)
      Słyszałam o nich, ale najpierw chcę wykorzystać już to, co mam kupione, byle nie wpaść znów w szał zakupów a potem nie móc tego wykorzystać ;d
      Również jestem ciekawa :)
      :D wcześniej patrzyłam w Picassie i byłam załamana, bo nie widziałam różnicy, ale teraz faktycznie jednak widzę że coś przybyło ;>

      Usuń
  3. Ja również skupię się na pobudzeniu do wzrostu, ale również na wyeliminowaniu wypadania. To mój plan, ale najpierw muszę zrobić zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie kupiłaś Baleę ? Wiem że niektóry dziewczyny mieszkające przy granicy robią szybkie wypady do zagranicznych drogerii specjalnie po te kosmetyki ;p Włoski masz rzeczywiście piękne i ślicznie ci sie błyszczą, podejrzewam że są miękkie i delikatne w dotyku. Ja też tak czasem mam że miziam moje bez końca zachwycając się nad tym jak ich stan się polepszył. Co do przyrostu to chyba widzę minimalny wzrost ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Gorlitz, w Niemczech, przy wizycie u rodziny. To miasto przedzielone jakby na pół ze Zgorzelcem, granicą jest rzeka Nysa, wystarczy przejść przez most ;)

      Dziękuję bardzo ;)
      Ha, czyli nie jestem sama ;d no właśnie, niestety minimalny ;c

      Usuń
  5. Widać,że są gęste-zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czaję się na tę maskę drożdżową Babuszki Agafji, ale jak na razie mam zbyt dużo zapasów, żeby ją kupić. A Bingo Spa ma naprawdę fajne maski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skądś znam tą konieczność zużycia najpierw swoich 'zapasików' przed kupnem kolejnych kosmetyków :D

      Faktycznie, jak skończę tą mam w planach kupienie innej wersji ;)

      Usuń
  7. Bardzo ładnie wyglądają choć pewnie w rzeczywistości są jeszcze ładniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. najważniejsze,że ładnie wyglądają i przede wszystkim zdrowo!! przyrost jeszcze nadejdzie :D powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, jaki zostawiasz ♥

Nie musisz jednak tu nachalnie się reklamować. Zawsze odwiedzam Wasze blogi. Umieszczając komentarz 'obserwujemy', zniechęcisz mnie do tego i na pewno do ciebie nie zajrzę. Miłego dnia :)

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Google+ Followers