Mini haulik ;)

Zapomniałam Wam wspomnieć o pewnych drobnych, ale według mnie bardzo udanych zakupach :)


'Popełnione' (oprócz gumek do włosów, które znalazły się na tym zdjęciu, a są z Rossmanna ;)) przy okazji spaceru po deptaku w Świeradowie Zdroju - w witrynie sklepu zauważyłam kosmetyki marki BingoSpa, które chodziły za mną od jakiegoś czasu. Weszłam więc i ujrzałam...






BingoSpa - peeling błotny do twarzy kwasy owocowe

O którym marzyłam od paru miesięcy, ale nigdzie stacjonarnie nie znalazłam.
Po używaniu przez prawie miesiąc, 2-3 razy w tygodniu, z ręką na sercu mogę przysiąc że to był bardzo udany zakup :)
Nie jest mocnym zdzierakiem, czasami dodaję do niego nieco peelingu z nasion czarnej porzeczki - jednak moja buzia po użyciu go jest promienna, czysta, odświeżona. Mam wrażenie że też mniej się przetłuszcza. Obszerniejszą recenzję napiszę na pewno, ale chcę go jeszcze nieco potestować ;)



I...

    Organiczny krem do twarzy na dzień 35-50 Przedłużenie Młodości - Babuszka Agafia.

...który miłością szczerą i nieodwołalną pokochała moja Mama :)
A po cichutku muszę przyznać że i ja, ukradkiem mażąc się nim po twarzy, bardzo go lubię. Wydaje się lekki, a jednak ładnie nawilża. Do tego ten piękny skład, lekko cytrusowy zapach... 
Obie go bardzo lubimy ;)



I to by było na tyle. 
Przepraszam, że ostatnio posty pojawiają się rzadko, ale zrozumcie - ostatnie dni wakacji, zawsze chce się je wykorzystać do końca ;)

Miłego wieczoru :)


10 komentarzy:

  1. W takim razie czekam na recenzję tego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję że pojawi się w najbliższym czasie :)

      Usuń
  2. ostatnio zabieram się do kupienia czegoś od babuszki Agafii i jakoś nic mi z tego nie wychodzi ;/ ale za to mam stacjonarnie całą szafę produktów BingoSpa, także chyba kupię sobie ten peeling ;D
    właśnie, a co z Twoją henną? farbowałaś nią już włosy, czy coś mi umknęło? bo jeśli nie- to wiedz, że czekam na ten post z utęsknieniem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu ja nie mam takich atrakcji? :c a co do Babuszki - natrafi się okazja, spokojnie. Chociażby przy kompletowaniu świątecznych prezentów dla kobiet w rodzinie ;d

      Nie, nie farbowałam - chciałam zaczekać na podcięcie włosów. A dziś właśnie wróciłam od fryzjera, także tuż po powrocie do domu biorę się za nią. I dziękuję za przypomnienie, miło jest wiedzieć że ktoś czeka aż coś napiszesz ;)

      Usuń
    2. No bo chciałam sobie kupić maskę drożdżową (powód nr 1 - zapach ciastek ;D), ale 'w międzyczasie' zaopatrzyłam się w l'oreal extreme total repair- i chyba sobie jednak daruję Agafię, bo l'oreala nie przebije nic ;D Nigdy nie myślałam, że znajdę taki kosmetyk, że powiem 'nic lepszego od niego już nie będzie ;D
      A kobiety w mojej rodzinie to akurat mają włosy obcięte na jeża ;D
      W sumie to dziwne, że mieszkasz w większym mieście niż ja i tam są problemy z dostępnością niektórych kosmetyków. Ale chyba nie ma czego żałować- BingoSpa ostatnio mi się bardzo naraziło- po koszmarnym uczuleniu na jedwab do mycia i pielęgnacji włosów. A w ogóle nie jestem podatna na takie rzeczy.
      Tak w ogóle, to zajmujesz wysokie miejsce w moim prywatnym rankingu kosmetycznych blogerek ;D

      Usuń
    3. O taaak, zapach jest cudowny, mój chłopak też go lubi - dość długo utrzymuje się na włosach ;)
      Co do l'oreala - przyznam się że ze sporym sceptyzmem podchodzę do niego, jednak wbiłam sobie podaną przez ciebie frazę i na wizazu zgarnia niezłe opinie - a do tego skład pozytywnie mnie zaskoczył, spodziewałam się tony silikonów. Może się skuszę, chociaż na razie moją wishlistę zajmują te od Scandic Line, i chciałabym spróbować rosyjskich balsamów...
      Ups, to nie trafiłam :D ale Babuszka produkuje też znakomite kremy do twarzy, żele do powiek, sera itd. - bardziej chodziło mi o ten kierunek ;d
      Większe, bo większe, ale przepełnione sieciówkami. Pod nosem mam Rossmanna, blisko SuperPharm i Jasmine, za to Hebe na drugim końcu miasta. A małych sklepików-drogerii jak na lekarstwo, szczególnie blisko rynku - nie mówię oczywiście o mydlarniach, których pojawiło się od cholery, ale ceny zabijają.
      Szczerze współczuję :( z Bingo dobre są maski, teraz przekonałam się do peelingu, ale nic więcej nie próbowałam.
      Dziękuję bardzo! Nawet nie wiesz jak miło mi się zrobiło ;* :)

      Usuń
  3. Ten krem Babuszki Agafii też bardzo uwielbiam, nie ważne ze jest dla starszego przedziału wiekowego, najważniejsze że jest lekki, świetnie działa i ma boski skład ( rozbierałam podczas recenzji :)) no i ten zapach... genialny kosmetyk za fajną cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi spoooro brakuje do wspomnianego przedziału, niemniej jednak też używam i bardzo lubię :)

      Usuń
  4. No proszę, jaki ciekawy blog odkryłam, a szukałam info o siemieniu lnianym ;-))))
    Postaram się zaglądać częściej .

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, blog bardzo Choć nie znam tych kosmetyków. Jeśli chodzi o kremy do twarzy to używam tylko kremów z clareny i to one służą mi najlepiej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, jaki zostawiasz ♥

Nie musisz jednak tu nachalnie się reklamować. Zawsze odwiedzam Wasze blogi. Umieszczając komentarz 'obserwujemy', zniechęcisz mnie do tego i na pewno do ciebie nie zajrzę. Miłego dnia :)

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Google+ Followers